Anwil pokonany! I to w jakim stylu!

Posted by

Gospodarze nawet przez chwilę nie objęli prowadzenia!

B.A. – 22 punkty!

Isaac – 18 punktów!

L. Diddy – 20 punktów!

B. Diddy – 15 punktów!

źródło: http://www.mksstartlublin.pl/

Zaczęło się od trójki Bartka a potem było już tylko lepiej, cała kwarta to popis trzech muszkieterów Allena, i braci Diduszko. W tej części gry zdobyli w sumie 28 punktów z 30 rzuconych przez Start. Anwil zdołał odpowiedzieć tylko 19 punktami i całe szczęście bo głównie dzięki tej przewadze z pierwszej kwarty udało się pokonać utytuowanych przeciwników.

Początek drugiej kwarty wyglądał obiecująco bo nasza przewaga wzrosła aż do 16 punktów przy wyniku 21:37. Jednak niedługo później po stratach Tomka i Roberta, goście odrobili 7 punktów i na tablicy widniał wynik 28:37. Ostatecznie jednak obie drużyny zdobyły taką samą ilość punktów (po 21) co pozwoliło zejść na przerwę do szatni z różnicą taką samą jak po pierwszej odsłonie. Wynik 40:51.

Trzecia kwarta rozpoczęła się jeszcze lepiej niż poprzednia gdyż Start wystartował z impetem powiększając przewagę tym razem aż do 17 punktów. Oczywiście, tradycyjnie już, w naszej grze musiało wystąpić zatwardzonko.. na całe szczęście stało się to przy tak wielkiej różnicy. Niecelny (bo nieprzygotowany) rzut za 3 Bryona i strata w następnej akcji skutkowało czymś co rzadko się zdarza ostatnio – B.A. usiadł na ławkę. Niezbyt to pomogło naszej drużynie bo Anwil stał się nagle niezwykle skuteczny w rzutach z obwodu i dogonili nas na 6 punktów. Na 4:14 do końca kwarty na tablicy wyników widniał wynik 53:59. Parę następnych akcji było delikatnie mówiąc.. nietypowych. Najpierw Łukasz został sfaulowany przy rzucie za 3 punkty w dosłownie ostatniej sekundzie akcji Startu. Wykorzystał wszystkie 3 rzuty wolne. Anwil po wznowieniu rozegrał akcję dwupunktową i spokojnie wracali do obrony gdy rozległ się gwizdek. Trener Turkiewicz dostał „dacha”. Prawdopodobnie za kwestionowanie decyzji sędziów ale przyznam, że ja nie widziałem podczas tej akcji nic kontrowersyjnego.. więc tym bardziej zdziwiła mnie taka reakcja trenera. Wykorzystanie rzutu wolnego a po ponowieniu celna trójka sprawiła, że przewaga Startu zmalała do trzech oczek 59:62. Zrobiło się nerwowo, faulowany Wojdyła wykorzystał jeden rzut wolny a podczas kolejnej akcji Anwilu Simon po niecelnym rzucie tak się zezłościł, że z kolei jemu został zagwizdany faul techniczny. Wykorzystany rzut wolny i zdobyte 2 punkty po ponowieniu pozwoliły na oddalenie zagrożenia ale przed ostatnią odsłoną na tablicy widniał wynik 62:68.

Na początku czwartej kwarty na boisko wrócił B.A. ale na niewiele się to zdało, bo rozpędzony Anwil stopniowo zmniejszał przewagę aż w końcu doprowadził do remisu 73:73. Przez jakiś czas gra była na styku. Przy wyniku 78:81, po faulu Wysockiego, kolejny faul techniczny dla trenera Anwilu spowodował, że na 3 minuty przed końcem meczu, znów osiągnęliśmy bufor bezpieczeństwa postaci 6 punktów 78:84. Nieskuteczność graczy gospodarzy przy rzutach z obwodu i skuteczność naszych zawodników z linii rzutów osobistych pozwoliła na utrzymanie wyniku do ostatniego gwizdka. Mecz zakończył się wynikiem 85:89.

źródło: http://www.sportowefakty.pl/

Najlepszym strzelcem naszej drużyny był Bryon Allen z 22 punktami. Rolę skutecznego wysokiego tym razem spełnił Isaac zdobywając 18 punktów. Gratulacje należą się też dla braci Diduszko, a zwłaszcza dla Łukasza dla którego był to najlepszy występ w barwach Startu – 20 punktów. Bartek zdobył „tylko” 15 ale mocno powalczył na tablicach zbierając 7 piłek. W drużynie gospodarzy najlepszym strzelcem był Deonta Vaughn z 20 oczkami, Konrad Wysocki i Grzegorz Surmacz zdobyli po 14 punktów – co ciekawe obaj zakończyli z identycznym procentem rzutów z gry 1/3 za dwa i 3/6 za 3 punkty, obaj również trafili po 3 rzuty wolne.

Bardzo miłą niespodziankę sprawili nam nasi zawodnicy (jeszcze raz serdecznie gratulujemy!) a fanom Anwilu chyba powoli kończy się cierpliwość gdyż pożegnali swoich zawodników gwizdami a ultrasi prawdopodobnie wyszli z hali w trakcie meczu w trzeciej kwarcie. Prawdopodobnie, gdyż oglądając relację przestało być ich słychać przy 17-punktowej przewadze Startu.

Zdobywanie punktów całą drużyną i uruchomienie wysokich graczy rozbudza nasze nadzieje i pozwala wierzyć, że za tydzień, w starciu beniaminków to Start wywiezie z hali MKSu Dąbrowa Górnicza zwycięstwo bo przecież..

CZERWONO-CZARNE TO BARWY NIEOBLICZALNE!!!

Na koniec jeszcze mała wzmianka o naszych młodych adeptach koszykówki. Dzisiaj zespół Piątka Lublin podejmował u siebie Niedźwiadki Przemyśl w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym o mistrzostwo Polski U-16. Pierwszy mecz w Przemyślu zakończył się wygraną Piątki 57:35, dzisiaj młodzi Lublinianie przypieczętowali awans do półfinału wygrywając z Niedźwiadkami 71:65. Oczywiście przy udziale skromnej grupki przedstawicieli Lubelskiej Ferajny 😀 Gratulujemy zatem również młodziakom i wspólnie cieszymy się z tego bardzo dobrego dnia dla lubelskiej koszykówki!