Czas podsumowań

Posted by

Dzisiejszy wpis podzielę na dwie części. Najpierw pokrótce opowiem o meczu a na koniec parę słów na temat minionego sezonu.

MECZ

Widowisko rozpoczęło się jak zwykle dla nas obiecująco. Po niespełna dwóch minutach i skutecznych akcjach Łukasza Diduszki, Lewego i Allena prowadziliśmy 7:2. Jednak goście szybko przypomnieli sobie po co przyjechali do Lublina i po kolejnych 5 minutach oraz koncertowej grze Pawła Leończyka byli już na prowadzeniu 13:19. Zgodnie z zapowiedziami nasi chłopcy jednak nie chcieli tanio skóry sprzedać i kolejne 6 punktów należało do Startu. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Trefla 19:21.

źr: www.mksstartlublin.pl

Podczas gdy wszystkim na Globusie wydawało się, że druga kwarta będzie równie zacięta i wyrównana jak pierwsza, sopocianie postanowili zmienić scenariusz zabawy. Za sprawą głównie Michała Michalaka bardzo szybko doprowadzili do wyniku 22:31 i spokojnie kontrolowali przebieg gry. Z czasem powiększając przewagę do 13 punktów aby do szatni zejść z bezpieczną przewagą 30:48.

W trzeciej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie. Dość powiedzieć, że przewaga gości nie zeszła poniżej 14 punktów a Trefl w pewnym momencie prowadził nawet 45:68. Paweł Leończyk wchodził w naszą obronę jak w masło i bez najmniejszych problemów zdobywał punkty lay-upami a Vasiliauskas dziurawił nasz kosz trójkami tak jak gdyby grał na Globusie od zawsze. Koniec końców ostatni gwizdek wybrzmiał w tej odsłonie przy stanie 51:70.

W ostatniej części meczu znak do ataku dał Bryon trafiając trójkę. Następnie podrażniony Śmigielski pokazał, że nie tylko Leończyk potrafi mijać przeciwników jak tyczki i po kilku jego odważnych wejściach przewaga Trefla zmalała tylko do 9 punktów. Na 4 i pół minuty przed końcem meczu wynik na tablicy widniał 67:76. Nasi zawodnicy byli mocno nakręceni śmiałymi wejściami Śmigła ale chyba emocje wzięły górę bo kolejne dwie kontry grane w przewadze zakończyły się dwoma stratami i to ostudziło zapał Startu bo już nie potrafili się pobudzić i Trefl spokojnie dowiózł prowadzenie. Na ostatnie pół minuty trener Turkiewicz wpuścił „na zaliczenie” głębokie rezerwy w postaci Kowala, Wojtka Hałasa i Jakuba Szczepaniaka. Ten ostatni zaliczył historyczne 2 punkty bo pierwsze w swojej karierze i ostatnie naszej drużyny w debiutanckim sezonie w TBL. Mecz zakończył się wynikiem 77:87.

Najlepszym strzelcem naszej drużyny był tradycyjnie B.A. z 19-punktową zdobyczą. B. Diddiemu zawdzięczamy 15 punktów a 11 dolejapował Piotrek Śmigielski. Jarek Trojan wyróżnił się czterema czapami. A Isaac 6 zbiórkami. Wśród gości najwięcej krwi napsuł nam Leończyk – zdobywca 26 punktów, kolejny gracz ustrzelił rekord kariery w meczu z nami. 18 dołożył Vasiliauskas – wszystkie z obwodu a 14 Michalak. Warto też zwrócić uwagę na to, że gdybyśmy wykorzystali wszystkie, teoretycznie najłatwiejsze rzuty czyli osobiste, to wygralibyśmy ten mecz bo na 24 wykonywanych trafiliśmy tylko 12…

SEZON

Sezon Start zakończył na 14 miejscu. Czy to wynik dobry czy słaby? Biorąc pod uwagę, że drużyna wystartowała z nowym trenerem, w większości nowymi graczami i był to debiutancki występ wydaje mi się, że wynik jest mimo wszystko całkiem niezły. Patrząc na niektóre przegrane mecze, które umknęły nam w samych końcówkach mogło być znacznie lepiej, może nie na play-off ale spokojnie dało się wyprzedzić MKS, Wilki Morskie a nawet Rottweilery z Włocławka. Nie udało się ale.. uniknęliśmy dwóch ostatnich miejsc, co było planem minimum, nabraliśmy doświadczenia zarówno na parkiecie jak i w sprawach organizacyjnych, frekwencja na trybunach była całkiem niezła. Wszystko to zapewne będzie profitem w przyszłym roku.

Wzmocnienia są niezbędne, mimo ewidentnego progresu Roberta Lewandowskiego i Jarka Trojana na przekroju całego sezonu to potrzebujemy wysokiego gracza, który postraszy przeciwników nie tylko w obronie ale i pod ich obręczą. Jarek jest najmłodszym graczem z tych, którzy występowali regularnie, nie dostawał wielu minut a mimo to uplasował się na 9 miejscu w lidze w ilości bloków (25) i na 12 miejscu w ilości zbiórek w ataku (53). Świadczy to o ogromnym potencjale jaki w nim drzemie. Kluczową sprawą jednak będzie zatrzymanie w klubie B.A. Amerykanin z wynikiem 577 punktów został najlepszym strzelcem ligi sezonu zasadniczego oraz graczem, który spędził najwięcej minut na boisku (1051:52). Na pewno wpadł w oko niejednemu scoutowi i przed zarządem nie lada zadanie do wykonania.

Jeśli chodzi o sprawy kibicowskie to chyba możemy być zadowoleni, doping był na każdy meczu domowym i na dwóch wyjazdach (w tym niezapomniany mecz w Tarnobrzegu gdzie Start zwyciężył po niezwykle emocjonującej końcówce). Bywało gorzej, bywało lepiej ale my też nabieramy doświadczenia i na pewno w przyszłym sezonie pokażemy na co nas stać. Ponownie gorąco zachęcamy do dołączenia naszej Ferajny, z pewnością pomoże to drużynie a my możemy zagwarantować dobrą zabawę.

11186254_434805266690345_1307116365_n

Jeszcze raz wielkie dzięki dla zawodników za wylane poty i poświęcenie w dostarczaniu nam emocji i dla klubu za pomoc w sprawach organizacyjnych! Widzimy się październiku! I obyśmy za rok nie musieli się żegnać o tej porze 🙂