Najazd zmęczonych (?) Turów

Posted by

Już w sobotę następny ciężki, żeby nie powiedzieć bardzo ciężki, mecz przed naszymi zawodnikami. 14 marca do hali Globus zawita aktualny mistrz Polski PGE Turów Zgorzelec.

Goście zajmują aktualnie 4 miejsce w tabeli ale w czubie jest tak ciasno, że każda porażka może nieźle namieszać w klasyfikacji końcowej a co za tym idzie w rozstawieniu w play off. Trzeba również wspomnieć o tym, że Turów ma jeden mecz zaległy z Czarnymi ze Słupska. Mimo tego, że aż trzy drużyny wyprzedzają naszych przeciwników w tabeli, zgorzelczanie nadal są głównymi pretendentami do zdobycia kolejnego mistrzostwa kraju a pozycja w tabeli jest wynikiem gry w ostatnim czasie.

Są tacy co twierdzą, że Turów przechodzi kryzys. Spójrzmy jednak na ostatnich parę kolejek.

– Zgodnie z przewidywaniami wizyta Jeziora w Zgorzelcu zakończyła się demolką, tarnobrzeżanie zapewne wracali w kiepskich humorach po klęsce 117:83.

– Następnie naszych przeciwników podejmowali Farmaceuci z Kutna, którzy również musieli uznać wyższość mistrza Polski 70:83.

– Kolejny mecz można nazwać delikatną wpadką bo zgorzelczanie we własnej hali minimalnie przegrali toruńskimi Piernikami 86:90. Ostatnie trzy mecze to seria wyjazdów.

– Na pierwszy ogień Turom przyszło rywalizować w Radomiu z niesamowicie rozpędzoną Rosą, która, moim zdaniem, wyrasta powoli na kandydata na mistrza. Spotkanie to zakończyło się aż 17-punktową przegraną gości. Jednak jak wspomniałem, w tym sezonie przegrać z Rosą to nie wstyd, jest to drużyna, z którą każdy zespół musi się liczyć.

– Potem był wyjazd do Starogardu Gdańskiego gdzie „czerwona latarnia” ligi gładko uległa 110:126.

– Ostatnim meczem ligowym Turowa była wizyta we Włocławku, która zakończyła się przegraną dla gości. Jednakowoż fanatyczni kibice Rottweilerów oraz fakt, że Anwil po prostu MUSI (brak tej drużyny w ostatecznej ósemce byłby niemałą sensacją) wygrywać, żeby awansować do fazy play off na pewno znacznie pomogły w tej niewielkiej, bo 5-punktowej wygranej.

W międzyczasie mistrzowie Polski grali mecze w rozgrywkach Euro Cup i nie dalej jak pożegnali się z tym pucharem na poziomie 1/16 przegrywając rewanżowy mecz z Levallois Paris 78:87.

Kluczowym zawodnikiem drużyny ze Zgorzelca jest reprezentant Polski Damian Kulig, jest on nie tylko najlepiej punktującym zawodnikiem Turowa (16,9 pkt/mecz) ale i najlepiej zbierającym (7,81 zbiórki/mecz) oraz blokującym (1,62). Siła mistrza leży jednak w całej drużynie, zarówno w pierwszej piątce jak i szerokiej ławce rezerwowej. Przeciwstawić tej sile można się jedynie szczelną i twardą obroną.

Zatem czy postawa Turowa jest wynikiem kryzysu finansowego, czy kryzysu formy poszczególnych zawodników, czy kryzysu myśli szkoleniowej trenera Rajkovica, czy w końcu odpuszczeniem ligi w celu zajścia jak najdalej w Euro Cupie – jedno jest pewne, do meczu trzeba podejść niezmiernie skoncentrowanym i z niesłychaną dyscypliną taktyczną. Tylko to może pomóc nam wygrać mecz z rozdrażnioną ostatnimi wynikami drużyną ze Zgorzelca.

Choć nie tylko.. pomóc możemy my! Licznie stawiając się w ten sobotni wieczór na hali Globus i głośno wspierając naszych chłopaków! Nie siedźcie w domu, przyjdźcie na mecz! Dla najbardziej fanatycznych kibiców na sektorze 11 czeka kolejny szalik do zdobycia! Zapraszamy do pomocy chłopakom, do przeżycia dobrej zabawy i przy okazji do zgarnięcia klubowego szalika!

EEEEEEEEMM KAAAAAAAAAA EEEEEEEEEEEEEEEEEEES!!!!!