Start skompletował skład!

Posted by
fot: Emilia Bielecka, źr. facebook Start Lublin

Znamy już wszystkich uczestników przedstawienia jakie rozpocznie się na Globusie w październiku (konkretnie 1 października – meczem z Turowem) a zakończy… no właśnie… któż to może wiedzieć kiedy to się zakończy. Bo, co prawda, sezon regularny finiszuje w maju 2018 roku ale biorąc pod uwagę to kim będziemy dysponować oraz znając personalne zestawienia większości przeciwników, możemy pokusić się o stwierdzenie, że na papierze jest szansa powalczyć o play-offy! I to nie jest tak jak w poprzednich sezonach, że kurtuazyjnie w przedsezonowych wywiadach coś tam się przebąkuje o play-offach, nie! Teraz mamy pełne prawo mówić o tym głośno, bo z całego składu tylko jeden zawodnik jest niewiadomą a reszta jest doskonale znana z polskich hal. Skupimy się na nowych twarzach bo kilku starych Startowców pozostało 😉 Przedstawiamy Start Lublin 2017/2018!

Point Guards

James Washington III – 183cm, 29 lat

fot: Rafał Sobierański, źr. sportowefakty.wp.pl

James jest absolwentem Middle Tennessee State, którą to uczelnię ukończył w 2011 roku i od tamtej pory zwiedził kawał koszykarskiego świata. Profesjonalne granie rozpoczął w Niemczech, gdzie występował przez dwa sezony, następnie w ciągu jednego roku zaliczył ligę szwedzką i belgijską. W 2014 roku wrócił do Szwecji by w kolejnym sezonie zagrać na Chorwacji i w drugiej lidze francuskiej. Poprzedni sezon rozpoczął znowu w Szwecji ale jeszcze przed Sylwestrem zadebiutował w barwach Anwilu Włocławek. W Anwilu był głównie zmiennikiem Kamila Łączyńskiego a najlepszy mecz rozegrał… przeciwko Startowi. To co wtedy wyczyniał do dzisiaj śni się pewnie nie tylko mnie ale i trenerowi Dedkowi i pozostalym naszym zawodnikom. Rzucił wtedy 28 punktów, był dosłownie wszędzie i sprawiał wrażenie jakby grał w przyspieszonym tempie. To był jego drugi mecz w Anwilu w roli startera. U nas występy w S5 ma raczej zapewnione, jest więc szansa, że to będzie jego sezon, jak sam zresztą napisał na Twitterze „I got something to prove”. Cóż, mamy nadzieję, że Ci się uda James! J

 

 

 

Michael Gospodarek – 186cm, 25 lat

źr. facebook.com

Majk to chłopak stąd, z Lublina. Tu uczył się koszykówki, tu stawiał pierwsze kroki w swojej profesjonalnej karierze, razem z Ciechem bronili barw Novum Lublin. Do ekstraklasy załapał się na krótki epizod w sezonie 2013/2014 do zespołu Kotwicy Kołobrzeg. Stamtąd zgarnęły go Tury ze Zgorzelca i aż do obecnego sezonu nie wypuściły z rąk. W pierwszym swoim sezonie w Zgorzelcu był permanentym rezerwowym, gdyż bezapelacyjnie pierwszą opcją był Tony Taylor. Michael grywał wtedy średnio niecałe 6 minut, notując 1,6pkt na mecz i 0,5 asysty. Rok później rolę startera dzielił mniej więcej po równo z Jovanem Novakiem. Mimo to liczba minut nadal była nie była oszałamiająca bo dostawał średnio niecałe 9min na mecz. Toteż i statystyki nie bardzo się zmieniły – 1,8pkt i 0,5as. Natomiast w zeszłej kampanii w Turowie głównym starterem był Tweety Carter ale i Majkowi dostało się nieco więcej bo średnio ponad 12min. W tym czasie rzucał 3pkt i miał 1,4as na mecz. Najlepsze ekstraklasowe występy zaliczał w barwach Kotwicy, wtedy w 10 meczach dostał średnio ponad 32min gry i zdołał zapisać na swoim koncie 8,7pkt oraz 3,7as na mecz. Jak widać – jeśli da mu się odpowiednio dużo czasu, jest w stanie go dobrze spożytkować. A jeśli o to chodzi – cóż, biorąc pod uwagę rotację zagraniczną, jest duża szansa, że te 12-15 minut na boisku ma zagwarantowane.

 

Bartłomiej Pelczar – 185cm, 17 lat

fot: Przemyław Gąbka, źr. startlublin.pl

Bartka specjalnie przedstawiać nie trzeba, 17 lat – młody i perspektywiczny, w Starcie od zawsze 😉

 

 

 

Shooting Guards

Chavaughn Lewis – 196cm, 24 lata

fot: Krzysztof Porębski, źr. sportowefakty.wp.pl

Dopiero 24 lata a już zapisał się w historii koszykówki i to dwukrotnie. Przez 4 lata gry w Marist Red Foxes zdobył 2119 punktów i jest to najlepszy wynik w historii drużyny z Marist College. Po ukończeniu szkoły zakontraktował go litewski Juventus Utenos gdzie rzucał średnio 11,4pkt, miał 3as i 1,5 przechwytu na mecz. Próbował swoich sił w lidze letniej NBA w zespołach Philadelphia 76ers i Orlando Magic. W poprzednim sezonie dołączył do drużyny Czarnych, którzy szukali zastępstwa za Jerela Blassingame’a, który w wyniku różnych perturbacji zdecydował się opuścić drużynę. To posunięcie okazało się strzałem w czterdziestkę! Lewis w 38 meczach rzucał średnio 14,6pkt do tego dołożył 4,9 asysty i 1,7 przechwytu ale swoją prawdziwą wartość tak naprawdę pokazał w play-offach. To on był ojcem bezprecedensowego wydarzenia gdy ósmy zespół po sezonie regularnym wyeliminował lidera rozgrywek w pierwszej rundzie play-off. Nowojorczyk w pięciu meczach z Anwilem osiągnął średnią na poziomie 18,2pkt, 6 asyst i 1,4 przechwytu na mecz. Nie mamy nic przeciwko aby kolejny raz dokonał rzeczy nieprawdopodobnej i doprowadził Start do play-offów po latach posuchy. A ponieważ może z powodzeniem grać zarówno na pozycji dwa jak i trzy to będzie doskonałą figurą w partii szachów Davida Dedka.

 

Mateusz Dziemba – 192cm, 25 lat

fot: Przemysław Gąbka, źr. startlublin.pl

 

Mateusz jest jednym z niewielu, którzy ostali się po poprzednim sezonie. Przez pierwszą część sezonu kontuzjowany, tak naprawdę do gry wrócił dopiero w marcu i trzeba przyznać, że miał spory wkład w wygrane z AZSem i Asseco. Widać było, że z meczu na mecz się rozkręca i teraz po przepracowaniu sezonu przygotowawczego powinien być wartościowym zmiennikiem na pozycji #2.

 

Small Forwards

Bartosz Ciechociński – 203cm, 25 lat

fot: Przemysław Gąbka, źr. startlublin.pl

Ciecho w zeszłym sezonie był próbowany na pozycji #4 ale pomimo porządnego wyskakania nie był w stanie wyrównać braku masy. Chodzą ploty, że teraz zrzucił 8kg i jest skazany na pozycję niskiego skrzydłowego a przy jego skoczności, szybkości i wzrostowi może być dla rywali nie lada niespodzianką.

 

 

Marcin Dutkiewicz – 198cm, 31 lat

fot; Marcin Chyła, źr. sportowefakty.wp.pl

To będzie jego 10 sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w warszawskiej Polonii ale większość swojej kariery spędził w klimatach nadmorskich. Poza Wilkami ze Szczecina, Marcin reprezentował też Czarnych Słupsk, Trefl Sopot, Polpharmę Starogard Gdański oraz AZS Koszalin. To właśnie w barwach Akademików zaliczył swój najlepszy sezon w dotychczasowej karierze, grając średnio nieco ponad 24 minuty zanotował 9,2pkt, 4,0 zbiórki i 1,0 przechwytu przy evalu 11,3. Był wtedy liderem PLK pod względem skuteczności rzutów z dystansu (49,3%). Co prawda było to w latach 2011/2012, jednakowoż ostatni rok miał niemal tak samo udany, gdyż w Szczecinie przy podobnej liczbie minut statystyki wyglądają tak: 7,0pkt, 3,0 zbiórki, 0,6 przechwytu przy evalu 8,2. Póki co wygląda na to, że na swojej pozycji będzie pewniakiem w naszej drużynie do S5 i o ile zdrowie mu pozwoli to bardzo możliwe, że to właśnie u nas zanotuje swój najlepszy sezon, czego szczerze mu życzymy.

 

 

Wojciech Czerlonko – 195cm, 25 lat

fot: Łukasz Głowala, źr. trojmiasto.pl

Ta informacja nie została jeszcze ogłoszona oficjalnie ale Wojtek już trenuje z drużyną, ma nawet własną koszulkę z nazwiskiem na plecach, więc można śmiało rzec, iż to tylko formalność. Praktycznie całą dotychczasową karierę spędził w Asseco Gdynia. Tylko w pierwszym swoim zawodowym sezonie grał w rezerwach Trefla. Od kampanii 2014/2015 był zawodnikiem Asseco. Grywał średnio po 8 minut, podczas których rzucał w okolicach 2 pkt i zbierał 1 piłkę. Czy trener Dedek da mu więcej szans? Cóż, tłok na tej pozycji jest spory, więc wszystko w rękach i nogach młodego zawodnika. David nie skreśla nikogo, więc kto wie, może Wojtek w czarno-czerwonych barwach będzie sobie radził lepiej niż w żółtych 😉

 

Power Forwards

 

Paweł Kowalski – 197cm, 33 lata

fot: Przemysław Gąbka, źr. startlublin.pl

El Capitano. Człowiek-Legenda. Nic więcej dodawać nie trzeba.

 

 

 

Uroš Mirković – 205cm, 35 lat

fot: Grzegorz Jędrzejewski, źr. sportowefakty.wp.pl

Doświadczony Serb, który może z powodzeniem zagrać jako #4 jak i #5. Od 2009 roku w ekstraklasie. Reprezentował głównie ekipę Polpharmy ale ma też za sobą sezon w Rosie i jeden w Zastalu. Przerwę od polskiej ligi miał w sezonie 2013/2014, wtedy reprezentował barwy bośniackiej drużyny BC Igokea oraz zaliczył krótki epizod w serbskiej KK Sloga. Mimo już słusznego wieku, jak na koszykarza, Uroš ma za sobą najlepszy sezon w karierze. W Starogardzie był trzecią strzelbą z wynikiem 11,4pkt, 4,3 zbiórki, 1,4 asysty, 1,0 przechwytu i 0,9 bloku na mecz. Bardzo dobrze sprawuje się po obu stronach boiska. Oby tylko pesel pozwolił mu bez przeszkód przejść przez sezon. Będziemy trzymać kciuki!

Centers

 

Darryl Reynolds – 206cm, 23 lata

fot: Bill Reichel, źr. vuhoops.com

Największa niewiadoma nadchodzącego sezonu. Tak może powiedzieć każdy, gdy w jego szeregach pojawia się zawodnik prosto z NCAA. Może wzrostu jak na centra nie ma wybitnego ale nadrabia skocznością i zasięgiem ramion. Mimo, że nie ma doświadczenia zawodowego to poznał już smak sukcesu. W sezonie 2015/2016 Villanova Wildcats zostali mistrzami NCAA. Darryl w tym sezonie w ich barwach notował przeciętnie 3,6pkt, 4,5 zbiórki i 0,5 bloku na mecz grając 17,1 minut. W zeszłym sezonie Wildcats odpadli w 1/16 finału ale Darryl poprawił swoje statystyki na 4,5pkt, 5,4 zbiórki i 0,9 bloku. Z roku na rok robi postępy. Czy europejska zawodowa koszykówka stanie się jego bajką? W zeszłym roku zarówno Boone jak i Peterson robili dobrą robotę, mamy nadzieję, że Darryl pójdzie w ich ślady i przyniesie nam wiele radości.

 

Roman Szymański – 209cm, 26 lat

fot: Anna Dembińska, źr. sportowefakty.wp.pl

Kolejny zaciąg znad Zatoki Gdańskiej. Rówieśnik Mike’a, swoje pierwsze kroki w seniorskiej koszykówce stawiał podobnie jak Marcin Dutkiewicz w Polonii Warszawa, ich drogi zeszły się na moment w sezonie 2009/2010 w drużynie Polonia 2011 Warszawa a następnie, każdy poszedł w swoją stronę. W sezonie 2012/2013 Roman występował w zespole z Torunia i tam miał okazję stanąć na parkiecie naprzeciw obecnemu trenerowi – Michałowi Sikorze 🙂 Następnie trafił do Gdyni, gdzie wyraźnie się zadomowił. W kampanii 2015/2016 trafił do Polpharmy ale już rok później wrócił do Asseco. Najlepszy sezon – 2013/2014 wystąpił wtedy w 32 spotkaniach, we wszystkich w S5 ale tylko przez średnio 14min na mecz. Zdobycze to 3,3pkt, 3,4 zbiórki i 0,6 bloku. W zeszłym roku przez średnio blisko 12min – 2,7pkt, 2,7 zbiórki i 0,1 bloku. Statystyki nie oszałamiające ale porównywalne z tym jakie osiągnął ostatnio Jarek Trojan (3,4 – 3,2 – 0,2). Być może trener Dedek wie jak wyciągnąć coś extra z Romka, czego nie mógł wyegzekwować u Jarka a warto wspomnieć, że Romek był pod skrzydłami Davida w sezonie 2013/2014.

 

Tak prezentuje się Start Lublin 2017/2018. Czy 8 młodych, żądnych sukcesów graczy, wspomaganych przez 4 weteranów da radę sprawić w lidze niespodziankę? Biorąc pod uwagę, że dowodził nimi będzie jeden z najlepszych trenerów w lidze, jest taka możliwość. Ale spokojnie… zarówno zawodnicy, jak i trener proszą, żeby nie pompować balonika. Celem Davida Dedka nie są play-offy. Celem #1 jest wygranie meczu z Turowem Zgorzelec, który odbędzie się 1 października 2017r w Lublinie. Celem #2 zapewne będzie wygranie tydzień później w Słupsku. I tak będzie to wyglądać przez pewną część sezonu. W zależności od tego, ile z tych celów uda się zrealizować to wtedy będzie można mówić o play-offach. Bez wątpienia, na papierze mamy najlepszy skład od momentu powrotu do PLK i od takiego składu można, a nawet powinno się, oczekiwać aby w nadchodzącym sezonie nie skupiać się na walce o utrzymanie. Obiektywnie rzecz biorąc i zakładając najczarniejszy scenariusz, 12 miejsce na koniec sezonu zasadniczego jest w naszym zasięgu. Wszystko co będzie powyżej, będzie miłą niespodzianką. A po cichu, między sobą na taką niespodziankę liczymy 😉

A póki co już teraz zapraszamy wszystkich fanów koszykówki do obejrzenia na żywo nowej drużyny na Memoriale Zdzisława Niedzieli, który odbędzie się w dniach 22-23 września w hali MOSiR.