Start – reaktywacja?

Posted by

9 spoktań – 9 przegranych, 7 kwart wygranych, porażka różnicą 47 punktów (przy 47 zdobytych), nienajlepsze zmiany kadrowe i kiepskie nastroje w drużynie – tak można podsumować dwa miesiące pobytu Dusana Radovica w Starcie.

Gdy wydawało się, że 49 punktów zdobyte w Dąbrowie Górniczej to dno, od którego pozostaje się tylko odbić to w Radomiu okazało się, że jest jeszcze metr mułu w postaci ciężkiego nokautu – 94:47. Mecz w którym żaden z zawodników nie osiągnął dwucyfrowej zdobyczy a tak „niską” różnicę punktową niewątpliwie zawdzięczamy trenerowi Kamińskiemu, przelał czarę goryczy i spiął klamrą rozdział pt. „Radovic trenerem Startu”.

fot. Przemysław Gąbka źr: facebook Start Lublin
fot. Przemysław Gąbka źr: facebook Start Lublin

Bałkański zaciąg również okazał się niewypałem. O ile Marko Popovic w pierwszych dwóch meczach dawał nadzieję, że nadeszła „dobra zmiana” na pozycji nr. 1 to kolejne trzy występy były beznadziejne – skuteczności 1/11, 4/13 i 0/7 i odpowiednio 4, 3, 3 asysty. Z pewnością nie tego oczekiwaliśmy po, jakby nie patrzeć, doświadczonym rozgrywającym.

Z kolei Nikola Jevtic od początku udowadniał, że nie jest w dobrej formie a po rozwiązaniu kontraktu z Igorem zostaliśmy bez zmiennika na pozycji 5. Niestety, nie od dzisiaj wiadomo, że Jarek ma problemy z wydolnością i nie jest w stanie zagrać całego meczu na równym poziomie. Jedyną dobrą wiadomością w tym wszystkim, jest fakt, że w końcu więcej minut dostał Ciecho, który spisywał się całkiem nieźle.. a przynajmniej nie gorzej niż Nikola.

Reszta drużny również obniżyła loty, na swoim solidnym poziomie pozostał jedynie kapitan Sali, zarówno punktowo jak i w statystykach zbiórek. Oczywiście jemu też zdarzały się gorsze mecze ale nie można mieć do niego pretensji w momencie gdy reszcie drużyny ZDARZAŁY się mecz dobre. A przy okazji – dzisiaj Marcin ma urodziny, więc w imieniu Ferajny – WSZYSTKIEGO DOBREGO KAPITANIE!

Nowym-starym trenerem został ponownie Michał Sikora. Miejmy nadzieję, że zmianie ulegnie podejście do koszykówki. Mecz w Koszalinie na pewno nie będzie łatwy i nie oczekujmy cudów, nie musimy zobaczyć wygranej ale chcemy zobaczyć zmianę stylu gry. Wygranej na pewno będziemy oczekiwać w meczu ze Śląskiem i mamy nadzieję, że do tego czasu Sikorowi uda się pozbierać ekipę do przysłowiowej kupy. Trenerze – życzymy powodzenia i udzielamy ze swojej strony pełnego wsparcia! Obyśmy wszyscy byli znowu dumni ze swoich barw!